czwartek, 19 listopada 2009

OKiS: Stan odmienny

To tytuł jednego z filmów, które zostaną wyświetlone w ramach ostatniego seansu trwającego od sierpnie Przeglądu Kina Niezależnego. Drugi film to "Kolaps". Obydwie produkcje wyreżyserował Grzegorz Lipiec (Sky Piastowskie). Ostatnie seanse oraz spotkanie z twórcami i aktorami prezentowanych filmów zaplanowane jest na czwartek (26.11) na godzinę 18.00. Miejsce, to standardowo już sala widowiskowa Ośrodka Kultury w Nowym Miasteczku.


Przegląd Kina to impreza z zamierzenia mająca zachęcić mieszkańców do aktywnego uczestnictwa w wydarzeniach organizowanych przez OKiS. Można powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze. Pierwsza edycja pokazała, że ciężko określić jakie gatunki filmów są najbardziej preferowane. Z moich obserwacji wynika, że ludzie wogóle nie orientują się czym tak naprawdę jest kino niezależne. Kojarzy im się to ze słabymi amatorskimi filmikami typu "kręcimy komórką dla zabawy". Dlatego też jako koordynator PKN postawiłem na najwyższą off-ową półkę. Stąd właśnie duża ilość filmów grupy Sky Piastowskie, która jest "numerem 1" w produkcjach off-owych.
Ludzie, którzy mają choć cząstkę wiedzy o filmie wiedzą, że takie filmy jak "Że życie ma sens", "Dzień, w którym umrę" czy "8 w poziomie" w niczym nie ujmują profesjonalnym produkcjom.
Jednak frekwencja podczas seansów niekiedy pokazywała dobitnie, że dalej żyjemy w epoce seriali, które dla niektórych są chyba najważniejszym elementem wieczoru. Nowe Miasteczko jest tak małą miejscowością, że każdy do Ośrodka Kultury ma dosłownie kilka minut drogi. Seanse są bezpłatne. Dzień, w którym się odbywają to piątek czyli koniec tygodnia, godzina 19.00. Chyba optymalny termin? Reklama każdego seansu jest, stale o kolejnych projekcjach informuje Gazeta Lubuska, Tygodnik Krąg i Gazeta Regionalna. Mówią też w Radiu Zachód. Plakaty też są. Więc wymówka że ktoś nie wie o filmach jest śmiechu warta. Ale cóż działać będziemy dalej, w planie kolejna cykliczna impreza ruszająca na przełomie stycznia i lutego. Tym razem muzyczna. Zobaczymy jak się przyjmie.

Zapomniałem dodać, że ostatni seans swój przyjazd zapowiedzieli chłopaki ze Sky Piastowskie, członkowie VEO Artist Group oraz Mieszko Sibilski i Ziemowit Brodzikowski czyli Grupa Operacyjna w komplecie. Zapraszam.


A poniżej teledysk SKY, od którego to zaczęła się moja fascynacja muzyką graną przez zespół HEY.

piątek, 13 listopada 2009

OKiS: Na pewno się nie pogniewała


Widowisko muzyczno-teatralne „Nie gniewaj się na mnie Polsko” pokazało, że obchody Dnia Niepodległości nie muszą być nudne. Było alternatywnie i miejscami kontrowersyjnie. Zgodnie z zapowiedziami twórców.

Młodzi artyści z Ośrodka Kultury i Sportu pokazali się, że ten dzień to powód do radości. Było więc sporo humoru i symbolicznych scen, dzięki którym mogliśmy się pośmiać z naszych niedoskonałości. W wolnej Polsce otwarcie możemy się do nich przyznawać i artyści nam to uświadomili.


W czasach wolności nawet sprzątaczka (Emilia Lech) ma prawo zaśpiewać piosenkę „Mój jest ten kawałek podłogi”. W końcu, jak przekonywali artyści, „jesteśmy wolni i mamy własne zdanie”. Wydaje się, że to chcieli uświadomić widzom, którzy wypełnili po brzegi salę widowiskową. Spektakl naszpikowany był: teatrem, estradą, muzyką i recytacjami. Były również niespotykane, elektroniczne aranżacje „Murów” Kaczmarskiego i „Roty” Konopnickiej. Ostatecznie wyszła z tego opowieść z przymrużeniem oka o współczesnej Polsce. Wiele scen było wziętych gruby nawias. Aktorzy liczyli na poczucie humoru widzów i ich umiejętność śmiania się z samych siebie. A to trudne nie było. Do widzów mówili i śpiewali m.in.: hipiska (Małgorzata Żmijowska), policjantka (Katarzyna Grześkowiak), lekarka (Katarzyna Górska). W sumie wystąpiło blisko dwudziestu artystów, którzy zaskakiwali widzów scenami zbiorowymi, interpretacjami wierszy Leszka Aleksandra Moczulskiego i Ernesta Brylla oraz aktorskimi wykonaniami piosenek. Dużo radości dostarczyła również widzom nauczycielka (Majka Kuś), która chciała przygotować standardową akademię z okazji 11.listopada, ale hiphopowe dziewczyny (Afrodyta Mularczyk, Martyna Podgórska) zniszczyły dekorację i weszły w konflikt z ubranymi w biało-czarne stroje „porządnymi dziewczynkami” (Aleksandra Wysocka, Aleksandra Świercz, Klaudia Urban). Młodzi artyści wykrzyczeli ze sceny, że „chcą być sobą” i „nie wierzą politykom” takim, jak ten, w którego rolę wcielił się Patryk Bednarczyk i zza mównicy zaśpiewał piosenkę „Bo tutaj jest, jak jest”. – Ten spektakl to wielki sukces tego zespołu, który z widowiska na widowisko się powiększa. To również podwód do dumy dla OKiS, że tyle osób chce tutaj występować i coś robić. Za nic. Dla pasji – zaznacza Łukasz Kaźmierczak, reżyser widowiska i instruktor teatralny.


Na scenie wystąpili jeszcze: Katarzyna Podgórska, Karolina Olejniczak, Łukasz Pyryt, Daria Gapińska i Magdalena Świtała. Nieoceniona, według reżysera, była również pomoc choreografki przedstawienia Joanny Sidło oraz Łukasza Rogalskiego (akompaniament na żywo) i Piotra Kamińskiego (reżyseria wokalna i akustyka).


źródło: Gazeta Regionalna


Klubowe koncerty VEO




13.12 - Poznań, "W starym kinie", godz.20.00

15.12 - Zielona Góra, "Kotłownia", godz.20.00

10.01 - Kożuchów, "Zamek" Finał WOŚP